Waga w sklepie samoobsługowym

poniedziałek, Czerwiec 04th, 2012 | Autor:

Pierwszy sklep samoobsługowy powstał w naszym kraju już niemal 70 lat temu. Co prawda, na dobre rozprzestrzeniły się one w polskiej rzeczywistości w ciągu ostatnich 30 lat. Obecnie klient ma możliwość samodzielnego wybrania towarów i umieszczenia ich w swoim koszyku. Może nieskrępowany wędrować pomiędzy sklepowymi półkami, a takie wycieczki niekiedy trwają długie godziny. W ten sposób rodacy odkryli nowy sposób spędzania wolnego czasu, wraz z rosnącą popularnością „Sam-ów”, jak grzyby po deszczu wyrastały ogromne sklepy pod szyldami zagranicznych marek. Awokado i kiwi to nic nowego dla nowoczesnego Polaka – znajdzie je w każdym sklepie, samodzielnie dobierze porcję i zważy ją, a pomoże mu samoobsługowa waga sklepowa.

Trudno jednak wymagać, aby typowa waga sklepowa nie przysporzyła problemów przeciętnemu klientowi. Nowoczesne wagi sklepowe podzielono wiec na kilka rodzajów: na stoisku ze słodyczami i warzywami umieszcza się zwykle prostą wagę z kolorowymi ikonami, przedstawiającymi kolejne produkty. Jest to zwykle waga platformowa, zaopatrzona w dotykowy wyświetlacz, na którym klient wybiera odpowiedni obrazek. Całość jest skonstruowana tak, aby ważenie przebiegło intuicyjnie. Taka waga sklepowa stanowi jedynie informację dla klienta o tym, ile zapłaci po dotarciu do kasy. Jeśli wspomniana wcześniej waga sklepowa ma obstawę w postaci pracownika, może on pomagać klientom w ważeniu oraz umieszczać na zakupach naklejkę z kodem kreskowym, do odczytu przy stanowisku kasowym. Obecnie, waga sklepowa etykietująca, zawierająca zarówno kolorowy, dotykowy wyświetlacz i drukująca paragony, jest zwykle samodzielnie obsługiwana przez klientów, bez pomocy personelu. Istnieje co prawda ryzyko, że klient przypadkowo wybierze złą nakleję, lub nawet celowo wybierze tańszy produkt z wyświetlacza. Dlatego też, waga sklepowa kontrolna ciągle jest instalowana w kasach płatniczych, na niej, w razie wątpliwości, kasjer może potwierdzić ciężar produktów.

Wszystkie wymienione wagi sklepowe mają swoje wady i zalety. System, gdzie całość ważenia przeprowadza personel przy kasie wymaga przeszkolenia pracowników. Muszą oni znać i rozróżniać wszystkie, nierzadko egzotyczne warzywa i owoce. Powinni również orientować się w nazwach i cenach ciastek i innych drobnych wyrobów cukierniczych. Z drugiej jednak strony, taki model sprzedaży niemal do zera ogranicza ryzyko przeinaczeń ze strony klienta, a szkolenie personelu nie jest bardzo kosztowne.

Z kolei drugi sposób, również wymaga zatrudnienia dodatkowych pracowników, aby waga sklepowa mogła sprawnie działać. Spośród plusów wymienić można ponownie zmniejszenie ryzyka pomyłek, a jakiekolwiek wątpliwości zostaną natychmiast rozstrzygnięte przez wspomnianego pracownika. Najbardziej ryzykowny jest ostatni model ważenia. Co prawda, kolorowa, dotykowa waga sklepowa to nie lada atrakcja dla klientów, jednak w razie nieporadnej obsługi i braku nadzoru – mogą ją łatwo uszkodzić. Sklep nie ponosi jednak wydatków na obsługę, jednak naraża się na straty wynikające z przeinaczania wyników.

Należy więc zadać sobie pytanie: jaka waga sklepowa będzie najlepsza dla danego przedsiębiorstwa? W ogromnych sklepach samoobsługowych najlepiej sprawdzą się wagi sklepowe przeznaczone do całkowicie samodzielnej obsługi przez klientów. W mniejszych placówkach wystarczą wagi sklepowe instalowane w taśmach przy kasach, co zminimalizuje straty płynące z niefrasobliwości klientów. Należy wziąć też pod uwagę koszty eksploatacji i naprawy, jakie niesie za sobą instalowanie wagi sklepowej, będącej w powszechnym i niekontrolowanym użyciu. Nowoczesny, dotykowy mechanizm może też sprawić trudność osobom mniej zaznajomionym z techniką.

 

Kategoria: Ogólne
Sie Können alle Narichten über RSS 2.0 verfolgen. Du kannst eine Antwort hinterlassen, oder trackback von deiner Seite verwenden.
Odpowiedz