Archive for » Październik, 2012 «

Czy będziemy wszystko ważyć?

piątek, Październik 26th, 2012 | Autor:

W supermarketach możemy kupić niemal wszystko, od chusteczek higienicznych do telewizorów i rowerów. Jednak na co dzień robimy w nich zakupy spożywcze. Zazwyczaj kupujemy mięso, sery, owoce i warzywa, niektóre w opakowaniach, ale najczęściej na wagę. Wszystko wskazuje na to, że do ważenia jeszcze wielu innych produktów będziemy musieli przywyknąć, ponieważ urzędnicy z Brukseli planują wprowadzić obowiązek sprzedaży na wagę.

O ile nie jest trudno wyobrazić sobie zakup kilograma pomarańczy, o tyle znacznie trudniej będzie nam się przyzwyczaić do kupna pół kilo… jajek. A tak właśnie ma być według ustawy, nad którą pracują eurodeputowani. Według niej jaja czy pączki na sztuki mogłyby zostać zakazane.

Choć waga sklepowa jest w każdym supermarkecie to jednak przeważającą większość towarów sprzedaje się na sztuki w opakowaniach. I tak np. kupujemy opakowania z paluszkami rybnymi, sześciopaki pączków, a nawet zgrzewki z napojami. Z ustawy jednak wynika, że może zniknąć sprzedaż opakowań zawierających więcej niż jedną sztukę towaru. Czy ma to ułatwić nam zakupy? Raczej utrudni.

Jednak nie taki diabeł straszny jak go malują. Okazuje się, że produkty w opakowaniach nie znikną ze sklepowych półek, lecz nie wolno będzie na nich umieszczać informacji, że zawierają np. sześć jaj. W miejscu informacji o liczbie sztuk, znajdzie się informacja o gramaturze towaru. I na przykład nie kupimy już 10, tylko 300 g jajek. I jedynie na tym polega cała „rewolucja”. Jednak niezadowoleni klienci buntują się tłumacząc, że chociaż w przypadku małej liczby sztuk nie będzie trudno zliczyć wszystkie jajka, ale kupując dużą palety pojawi się kłopot. Bo kto będzie stał i liczył w sklepie np. 50 jajek. Skąd zatem taki pomysł urzędników europejskich skoro do tej pory nikt nie narzekał na sposób zakupów? Otóż chodzi tutaj o jednorodność. Unia Europejska, znana ze swoich dość absurdalnych przepisów chce, żeby wszyscy konsumenci posługiwali się w sklepach jednolitym systemem pomiaru artykułów spożywczych, którego podstawą będzie właśnie waga towarów. Nowe rozporządzenie ma dotyczyć nie tyko kwestii wagi. Zawiera ono wiele korzystnych dla klientów poprawek, wśród których jest m.in: obowiązek wprowadzenia widocznych i dokładniejszych informacji na temat jakości produktu, kraju pochodzenia czy wartości odżywczej.

Wygląda na to, że waga sklepowa na dobre zagości we wszystkich sklepach. Jednak bez względu na dyrektywę, podczas zakupów najważniejszy jest sposób określenia ilości towaru, ale jego jakość i cena.

 

Kategoria: Ogólne  | Tags: ,  | Comments off

Waga Jahanna Rademachera

czwartek, Październik 25th, 2012 | Autor:

Wiek XIX był wiekiem wielu wynalazków. Choć nie były one tak spektakularne, jak te dzisiejsze, jednak zapoczątkowały postęp naukowy w czasach nowożytnych. Przykładem takiego XIX-wieczego wynalazku może być waga Rademachera. Niedoceniona przez ówczesnych, zapomniana przez współczesnych.

Historia

Powstała w 1884 roku w Niemczech. Wtedy to Johann Rademacher zgłosił nową konstrukcję wagi stołowej do Cesarskiego Urzędu Patentowego i uzyskał patent. Wynalazek wydawał się mieć świetlaną przyszłość, ponieważ jeszcze w tym samym roku jej twórca opatentował system wagi z równolegle prowadzonymi szalami za pomocą krzyżujących się osi również we Francji i Anglii. Rok później rozpoczęto produkcję. Jednak w przeciwieństwie do wysoko ocenionego prototypu, produkt masowy został źle przyjęty. Zarzucano jej przede wszystkim słabej jakości wykonanie jak i opory na panewkach, uniemożliwiające poprawne ważenie. To ostatecznie przesądziło o niepowodzeniu nowego systemu „D”. W sumie wyprodukowano około 400 sztuk i planowano kolejne 600. Pierwsze dopuszczono do legalizacji jedynie w Brandenburgii, nie wszystkie jednak egzemplarze ją uzyskały z powodu wadliwych przegubów. Po kilku podjętych próbach wznowienia produkcji i popularyzacji wagi ostatecznie nowa konstrukcja nie przyjęła się. Jednym z powodów był fakt, że faza produkcyjna była zbyt krótka, aby wyeliminować niedokładności w przegubach, zwłaszcza pod szalkami. Jedyne zainteresowanie wagą Rademachera okazały fachowe czasopisma. Mimo to. fabrykant zainteresowany ponowną produkcją wagi systemu „D” nie znalazł się.

Działanie

A w jaki sposób działał zapomniany wynalazek Johanna Rademachera? Unikalna konstrukcja wagi złożonej opiera się, podobnie jak w wadze systemu „C” Robervala na krzyżujących się osiach. Dźwignie wagi pracują tu na zasadzie równoległoboku, jednak różnica polega na tym, że w nowym systemie dwie belki – główna i dolna, wyposażone są w trzy poprzeczne osie skręcone pod kątem 45 stopni. Osie te to równocześnie noże, środkowe to noże oporowe, a końcowe – ładunkowe. Po osadzeniu w panewkach korpusu, osie krzyżują się pod kątem 90 stopni, a dwie dźwignie poruszają się ruchem równoległym jedna nad drugą. Poprzez to możemy osadzić na nożach ładunkowych, także krzyżujących się, obejmy. Mają one w dolnej oraz w górnej części przeguby, w których znajdują się panewki w postaci litery M ze sprężynującej blachy stalowej. W przegubach dolnych znajdują się noże ładunkowe osi, zarówno głównej, jak i dolnej belki. Zaś w przegubach górnych osadzone są na nożach ładunkowych podstawy szal – odważnikowej z tarownikiem i ładunkowej (marmur). Przegub, w którym dochodzi do styku noża z panewką, jest w wadze bardzo newralgicznym miejscem. Podczas gdy nóż nie znajduje się centralnie w panewce, cała waga się chwieje. Przy bardzo precyzyjnym zamocowaniu noży waga Rademachera posiada bardzo dobre właściwości metrologiczne, takie jak brak bocznych wychyleń i bardzo dużą czułość, ale dopiero pod warunkiem bardzo precyzyjnego zamocowania noży.

Źródło: R. Skowron, Wystawa prac Gerarda Kocha, www.muzeum-kupiectwa.pl

Kategoria: Ogólne  | Tags: ,  | Comments off

Rozmieszczenie towaru w sklepie

wtorek, Październik 23rd, 2012 | Autor:

Zakupy w hipermarketach robi co drugi mieszkaniec Polski. Najchętniej kupujemy artykuły spożywcze, środki czystości i kosmetyki, ale też coś dla dzieci – zabawki, artykuły szkolne. Wśród częściej nabywanych towarów jest też sprzęt gospodarstwa domowego, kasety z nagraniami filmów i muzyką, płyty kompaktowe, odzież, buty, artykuły sportowe, książki, czasopisma, gazety i sprzęt audiowizualny.

Przy rozmieszczaniu towarów w sklepie należy kierować się doborem towarów według układu zapewniającego sąsiedztwo towarów uzupełniających lub doborem pod względem asortymentu. W pierwszym przypadku należy grupować towary, które najczęściej są łączone ze sobą, czyli są wspólnie użytkowane lub konsumowane. I tak np. w jednym dziale znajdziemy wszystkie potrzebne rzeczy na wyjazd w góry: sanki, łyżwy, kurtki, ciepłe spodnie, szaliki, rękawiczki itp. W drugim przypadku, jeżeli dobieramy towary pod względem asortymentowych, musimy je podzielić na działy i według nich rozmieszczać. W sklepie spożywczym będzie to wyglądało tak: pieczywo, nabiał, makarony, mąki, kasze, dżemy, słodycze, wędliny. Przy decydowaniu o kolejności ułożenia poszczególnych grup towarów powinno się uwzględnić częstotliwość dokonywanych zakupów na dany artykuł oraz wagę i objętość. Najcięższe i największe produkty powinny znajdować się przy wyjściu aby nie chodzić z nim po całym sklepie. Po dokonaniu zasadniczego podziału towarów można je układać w grupach, stosując zasady harmonii kompozycji i zestawień kolorystycznych, czyli uwzględniając kształt, kolor, wielkość artykułów.

W sklepie spożywczy obowiązuje zasada umieszczania wagi sklepowej przy dziale warzywno-owocowym. Niektórzy specjaliści twierdzą, że stoisko z warzywami i owocami jest mniej ważne. Nic bardziej mylnego. Klient widząc wagę sklepową samoobsługową, nie przechodzi obok niej bezinteresownie. Gdy klient może sam poszukać, dotknąć towaru jest bardziej skłonny to kupić. Dlatego warto zainwestować w wagę sklepową bez personelu. Później kasjerki mogą sprawdzić, na swojej wadze, czy towar został prawidłowo zważony.

Dlaczego robimy zakupy w dużych sklepach, co nam się w nich podoba? Występuje w nich duży wybór towarów i dobre zaopatrzenie, więc możemy robić zakupy na zapas i kupić wszystko w jednym miejscu. A ponadto na ogół w hipermarketach są niższe ceny, obniżki oraz promocje.

Kategoria: Ogólne  | Tags: , ,  | Comments off

Internet waży tyle co…truskawka

czwartek, Październik 18th, 2012 | Autor:

Na świecie istnieje wiele rzeczy, których pozornie nie można zważyć. Do tego chyba każdy przyzna, że jest też wiele, których nie ma potrzeby ważenia. Jednak człowiek – z natury uparty i ciekawski – chce wiedzieć wszystko, dlatego na najróżniejsze skomplikowane sposoby dokonuje pomiarów ciężaru np. planet, czy mikroskopijnych cząstek (pisaliśmy o tym we wcześniejszych artykułach pt. Najczulsza waga świata z Barcelony i Jak zważyć planety?).

W celu ułatwienia wszelkich potrzebnych w: handlu, transporcie, nauce i innych dziedzinach życia pomiarów wymyśliliśmy wagi platformowe, laboratoryjne, precyzyjne, hakowe itp. Natomiast żeby określić masę pewnych przedmiotów (czasami nawet abstrakcyjnych) cały czas te wagi udoskonalamy. Jak widać ciągle nam mało, ciągle chcemy wiedzieć więcej. I tak, np. ostatnio naukowcom udało się obliczyć (ale nie zważyć) wagę…Internetu.

Eric Schmidt kiedyś obliczył, że Internet (każde zdjęcie, każdy artykuł, każdy film, który krąży w sieci) składa się z 5 milionów terabajtów. Okazuje się, że można to przeliczyć na gramy. Jak wiadomo, wszystkie dane w sieci przesyłane są za pomocą elektronów, które mają swoją wagę (bardzo małą, bo tylko 9,1 x 10 do minus 31 potęgi). Gdy pomnożymy wagę elektronów przez ich ilość potrzebną do przechowywania i przesyłania danych, to otrzymamy równie niską liczbę - 5.7 mikrogramów.

Można także liczyć to innym sposobem. W tym celu należy obliczyć ile elektronów jest potrzebnych, aby zasilić serwery, czyli infrastrukturę Internetu . Wtedy odkryjemy troszkę wyższy wynik, czyli 50 gramów elektronów, a więc tyle co średniej wielkości truskawka. Nie jest to jednak waga Internetu, a jedynie jego „zaplecza”.

Podobnie sprawę z ważeniem Internetu (i z takim samym wynikiem) tłumaczy profesor John Kubiatowicz, wyjaśniając swoje wnioski z badania czytnika Kindle. Otóż czytnik z danymi waży nieco więcej, niż ten bez danych. Fenomen ten tłumaczy słynne równanie Einsteina E=mc², które przedstawia zależność pomiędzy masą a energią. Można to prosto wyjaśnić. Kindle przechowuje dane za pomocą elektronów. Gdy pobieramy książkę na czytnik, ich ilość pozostaje co prawda taka sama, ale zwiększa się energia potrzebna do przechowania danych. Przy zwiększonej energii, elektronom zwiększa się też masa. Według wyliczeń profesora, wypełniony po brzegi danymi 4-gigabajtowy Kindle waży o 0,000000000000000001 g więcej, niż ten świeżo wyjęty z pudełka. Dalsze wyliczenia doprowadziły do wniosku, że suma masy wszystkich elektronów tworzących Internet to 50 gramów.

Ale uwaga! Internet dalej rośnie i…tyje! :)

Kategoria: Ogólne  | Tags: ,  | Comments off

Czynniki wpływające na naszą wagę

środa, Październik 17th, 2012 | Autor:

Przestrzegając podstawowej zasady odchudzania, czyli spożywamy mniej kalorii niż spalamy, to wówczas zaczynamy chudnąć. Jednak nie tylko nasza dieta wpływa na to, ile ważymy. Jakie inne czynniki decydują o naszej wadze?

Stosując bardzo restrykcyjną dietę nie uprawiając przy tym ćwiczeń, wskazówka wagi gwałtownie spada. Diety bardzo często ograniczające liczbę kalorii są skonstruowane w taki sposób, aby pomóc w szybkiej utracie wagi. Właśnie to najbardziej przyciąga ludzi, nawet jeśli przytyją znowu w późniejszym czasie. Restrykcyjne diety dają nam fałszywe poczucie sukcesu, ponieważ stracone kilogramy nie wynikają z utraty tkanki tłuszczowej, a przecież o to właśnie chodzi. Ponadto, kiedy chudniemy w rezultacie takiej diety cud, możemy być pewni, że wrócimy do wagi wyjściowej. Z drugiej strony, jeśli przyjmiemy postawę bardziej umiarkowaną, łączącą elementy diety i ćwiczeń, waga nie spada szybko podczas kilku pierwszych tygodni. Nie oznacza to, że dieta nie działa. Po prostu postępy nie są zbyt gwałtowne i dlatego na początku możemy ich nie odczuwać.

Co dzieje się wewnątrz naszego ciała? Istnieje siedem czynników, które w sensie czysto fizjologicznym mają wpływ na naszą wagę.

  1. Skłonności genetyczne – biologia to do pewnego stopnia przeznaczenie, od którego nie da rady uciec. Nie zapominajmy, że styl życia naszych rodziców miał wpływ na to ile ważyli. Nasze ciało nie jest ich wierną kopią.
  2. Jedzenie – rodzaj pożywienia i liczba przyjmowanych kalorii z czasem znajdują odzwierciedlenie w naszej wadze.
  3. Lekarstwa – niektóre leki utrudniają utratę wagi ze względu na to, że zmieniają metabolizm i zwiększają apetyt lub nawet sprawiają, że pojawia się kombinacja obu tych efektów ubocznych.
  4. Palenie tytoniu – nikotyna tak naprawdę powoduje spadek ciała z tego powodu, że obniża wagę genetyczną i przytępia odczuwanie głodu. Poza tym palenie sprawia, że nasze usta zajęte są czymś innym niż jedzeniem. Jednak palenie tytoniu po to, aby schudnąć jest pomysłem szalenie niefortunnym. W rzeczywistości rzucenie palenia to najważniejsza decyzja, jaką możemy podjąć w trosce o własne zdrowie.
  5. Czynności podstawowe – oddychanie, mruganie, pompowanie krwi – wszystkie te czynności, które wykonujemy mimowolnie i nieświadomie, także zużywają kalorie. Pomagają nam w określeniu podstawowego tempa metabolizmu.
  6. Działania nieświadome – to np. szybkie podbieganie do telefonu czy nawet podskakiwanie, gestykulowanie podczas mówienia, kręcenie się na krześle. W ciągu całego roku wszystkie te małe ruchy się sumują i okazuje się, że powodują spalanie dużej liczby kalorii.
  7. Działania dodatkowe – to wszystkie czynności, które wykonujemy poza działaniami nieświadomymi i które przyczyniają się spalania kalorii: ćwiczenia, poruszanie się.
Kategoria: Ogólne  | Tags: , ,  | Comments off

Najpierw wagi teraz kasy, czyli samoobsługa przyszłości

czwartek, Październik 11th, 2012 | Autor:

Mija właśnie 50 lat od powstania pierwszego sklepu samoobsługowego w Polsce. Otwarcie Supersamu w 1962 roku było wielkim wydarzeniem w historii krajowego handlu.

Zacznijmy od samego pojęcia samoobsługa. Jest to  system sprzedaży stosowany w większości sklepach, a także na stacjach benzynowych oraz w niektórych placówkach gastronomicznych (głównie w barach), polegający na przeniesieniu na klienta części czynności związanych z wyborem i transportem wybranego produktu. Gdy słyszymy „sklep samoobsługowy” przypomina nam się zazwyczaj duży wózek, w którym kładziemy wszystkie wybrane przez nas towary, a także z waga sklepowa, dzięki której sami możemy zdecydować ile danego towaru wybierzemy i w konsekwencji jak dużo za niego zapłacimy. Z kolei na samoobsługowych stacjach benzynowych klienci samodzielnie otwierają wlew paliwa w swoim samochodzie i samodzielnie wlewają taką ilość paliwa, jaką potrzebują, a potem podchodzą (lub podjeżdżają) do stanowiska kasowego, gdzie dokonują zapłaty za pobrane z dystrybutora paliwo.

Jeszcze parę lat temu w sklepach samoobsługowych nowością była waga sklepowa, której obsługi musieli nauczyć się klienci. W ten sposób sprzedawcy zaoszczędzili czas, jaki musieliby poświęcić na ważenie każdego towaru osobno, a sami klienci zyskali komfort zakupu, gdyż od razu wiedzieli ile dany produkt waży i ile za niego zapłacą. Dziś samoobsługowa waga sklepowa jest już niemal  w każdym supermarkecie. Teraz przyszedł czas na samoobsługowe kasy fiskalne.

Rewolucja w supermarketach

Sieci spożywczych marketów masowo zabrały się za testowanie rozwiązań, które mają zmienić nasze przyzwyczajenia i powoli wprowadzają kasy samoobsługowe. Jest ich coraz więcej, ale na razie działają obok kas zwykłych. Ma to być pomysł ma zmniejszenie kolejki przy kasach tradycyjnych. Jest to również wstępny proces, który prowadzi do powstania sklepów w 100% samoobsługowych, które całkowicie wyeliminują obsługującego personel. Jeszcze w tym roku planuje się  uruchomić pierwszy w Polsce market tylko z kasami samoobsługowymi.

W przyszłości przy  wózkach sklepowych, będą zamontowane skanery, które pozwolą nabijać rachunek już w momencie wkładania produktu do koszyka, a nie dopiero przy . Jeżeli stwierdzimy, że zakupy już przekraczają nasze możliwości finansowe, jakieś produkty odstawimy na półkę i usuniemy je z rachunku.

Zakupy przez Internet i  supermarkety bez kasjerów – to niewątpliwie czeka w przyszłości konsumentów. Wszystko to ma wiązać się z wygodą i oszczędnością naszego czasu. Jak widać, szykuje się prawdziwa rewolucja zaledwie 50 lat po otwarciu pierwszego w Polsce sklepu samoobsługowego.

Kategoria: Ogólne  | Tags: , ,  | Comments off

Wybór wagi kuchennej

wtorek, Październik 09th, 2012 | Autor:

Na rynku mamy do dyspozycji wiele wag kuchennych, które różnią się od siebie wyglądem i ceną. Jeśli chcemy, aby waga posłużyła nam przez długie lata, warto oprócz walorów estetycznych, zwrócić uwagę na jej funkcjonalność. Oto kilka praktycznych rad, którymi należy się kierować przy kupnie wagi kuchennej.

Elektroniczna czy mechaniczna?

Na początku powinniśmy zastanowić się jaką wagę chcemy wybrać. Waga mechaniczna to waga tradycyjna, stosowana i znana wszystkim od wielu lat, jednak ma ona jedną poważną wadę. Tego typu waga może pomylić się nawet o 20 gramów. Porównując wagę elektroniczna, ta może pomylić się zaledwie o 1 lub 2 gramy. Dokładność pomiaru jest bardzo ważna, szczególnie dla osób rygorystycznie przestrzegających diety np. chorych na cukrzycę. Dodatkową zaletą wagi elektronicznej jest łatwość w obsłudze, banalny odczyt uzyskanego pomiaru, który pojawia się na wyświetlaczu. Tego rodzaju wagi zasilane są na baterie, więc należy pamiętać o ich wymianie.

Maksymalne obciążenie

Kupując wagę, musimy pomyśleć również o tym, do czego będzie nam służyła. Jeśli będziemy odmierzać składniki, np. do przygotowania ciasta, które ważą mniej niż 1 kilogram wybierzemy inną wagę, niż wtedy gdy chcemy zważyć owoce i warzywa. Na rynku dostępne są urządzenia, których maksymalne obciążenie wagi wynosi od 1 do 5 kilogramów. Jeśli planujemy ważyć owoce i warzywa, warto zaopatrzyć się w taką o maksymalnym obciążeniu do 5 kg. Natomiast jeśli waga nam pomóc w przygotowaniu dań, możemy wybrać urządzenie o mniejszym maksymalnym obciążeniu.

Z miseczką czy bez?

Ważenie różnego typu produktów (przede wszystkim sypkich), ułatwi nam waga wyposażona w dodatkowy pojemnik. Miseczka ustawiana jest w wyznaczonym miejscu na wadze. Najlepiej aby była zdejmowana, dzięki temu łatwiej będziemy mogli przekładać, przesypywać ważone produkty.

Jednostki wagowe

Przydatną funkcją w wadze jest, aby posiadała przelicznik różnych jednostek wagowych. W przepisach waga nie zawsze podawana jest w gramach, dlatego taka funkcja może okazać się bardzo przydatna, zwłaszcza dla początkujących kucharzy. Istotna jest również funkcja tarowania, czyli pokazywanie wagi samego produktu, bez wagi pojemnika.

Dodatkowe funkcje

Droższe wagi, mają również wbudowany licznik, dzięki któremu możemy dowiedzieć się ile dany produkt ma kalorii lub jaka jest zawartość węglowodanów, białka i tłuszczu. Funkcja ta na pewno będzie przydatna dla osób na diecie.

Kategoria: Ogólne  | Tags: , , ,  | Comments off

Ile ważyłbyś na… Marsie?

poniedziałek, Październik 08th, 2012 | Autor:

Waga, to pojęcie względne. Już we wcześniejszych artykułach pisaliśmy, że wskazówka wagi pokazałaby nam inny wynik np. na szczycie Kilimandżaro, a inny na biegunie. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta, nasza waga łazienkowa nie wskazuje naszej masy, ale ciężar ciała. Zdawałaby się, że te pojęcia mają takie samo znaczenie. Jednak to tylko pozory.

Masa ciała jest wielkością skalarną. Natomiast ciężar ciała to wielkość wektorowa równa sile, z jaką nasza planeta przyciąga to ciało. Kierunek ciężaru jest zgodny z kierunkiem siły grawitacyjnej, czyli do wnętrza Ziemi.

Zależność między masą a ciężarem można zapisać na podstawie drugiej zasady dynamiki Newtona. Działanie wygląda następująco:

W= m x g

W to ciężar, m – masa ciała, natomiast g oznacz przyspieszenie ziemskie.

Jak wykazują badania, wartość przyspieszenia ziemskiego jest różna w różnych miejscach na Ziemi. Przyspieszenie ziemskie osiąga największą wartość na biegunie, a najmniejszą na równiku. Z tego wniosek, że będzie się także zmieniał ciężar ciała.

Masa jest niezmienną wielkością charakteryzującą dane ciało. Natomiast ciężar zmienia się w zależności od odległości od środka Ziemi. Jeżeli do pomiarów ciężaru ciała zostałaby użyta waga sprężynowa, to jej wskazania dla masy 1 kilograma byłyby różne w różnych punktach na Ziemi.

Skoro pojęcie ciężaru i masy ciała zostało już wyjaśnione, czy zastanawialiście się kiedyś jaki ciężar mielibyście np. na Marsie. Taką zabawę z ważeniem umożliwia nowoczesna mata ważąca. Teoretycznie mata prezentująca Układ Słoneczny ma pełnić funkcję edukacyjną i informować o sile grawitacji na każdej z planet oraz na Księżycu, jednak może ona sprawić wiele radości tym, którzy lubią słyszeć, że ważą mniej. Dlatego po dużym obiedzie zakończonym kalorycznym deserem możemy poprawić sobie humor przypomnieniem, że na Merkurym, Wenus, Marsie i Uranie ważylibyśmy znacznie mniej. Lepiej jednak unikać ważenia się na Jowiszu, ponieważ jeszcze długo po tym będziemy czuli się jak słonie.

Osoby, które naprawdę powinny schudnąć, niech lepiej poszukają innego sposobu na poprawienie sobie nastroju. Mata pokazuje bowiem tylko wagę do 100 kilogramów (licząc  ziemską miarą).

Niestety taka zabawka nie należy do najtańszych, gdyż kosztuje 50 dolarów. Jej dodatkową atrakcją jest fakt, że przemawia głosem znanego amerykańskiego astrofizyka Neila de Grasse’a Tysona.

 

Kategoria: Ogólne  | Tags: , ,  | Comments off

Powstanie Międzynarodowego Systemu Miar

czwartek, Październik 04th, 2012 | Autor:

wzorzec kilograma

 

Wcześniej pisaliśmy jak ludzie w średniowieczu radzili sobie z określaniem ciężaru. Trzeba przyznać, że było to dość skomplikowane i na pewno chaotyczne. Z biegiem czasu, wraz z rozwojem międzynarodowych kontaktów i handlu, ludzie zaczęli odczuwać potrzebę ujednolicenia miar. Dziś nie wyobrażamy sobie, żeby waga sklepowa we Francji, Niemczech czy w jakimkolwiek państwie nie pokazywała wyników w kilogramach (wyjątkiem tutaj jest anglosaski system miar). Ujednolicenie systemu metrycznego zawdzięczamy XVIII-wiecznej Francji.

 

Klimat rewolucji francuskiej sprzyjał inicjowaniu zmian, również metrologicznych. Ówczesnym naukowcy stworzyli system jednostek miar jednakowych dla całego cywilizowanego świata. W zaproponowanym międzynarodowy system metrologiczny używano nazw odwołujących się do języka greckiego. Służyło to podkreśleniu wspólnoty cywilizacyjnej państw rozwiniętych technologicznie. Podejmując stosowne działania francuskie Zgromadzenie Narodowe rozpoczęło w 1790 r. pracę i nowy system C2040-918 jednostek został ogłoszony stosownymi ustawami z 1791 r. i 1799 r.

Tworząc nowe jednostki przyjęto, że powinny być one łatwe do odtworzenia na podstawie pomiaru wielkości naturalnej, dostępnej wszystkim zainteresowanym w każdym punkcie globu ziemskiego. Podpisana 20 maja 1875 r. Konwencja Metryczna za jednostkę długości, nazwaną metrem, przyjęła jedną dziesięciomilionową część ćwiartki południka ziemskiego. Jednostki mniejsze i większe miano tworzy się przez zastosowanie krotności liczby dziesięć.

Logicznym krokiem było przyjęcie jako jednostki objętości sześcianu o boku równym jednej dziesiętnej metra, a ciężaru – ciężar sześcianu o boku równym jednej setnej jednostki długości wypełnionego najbardziej dostępnym medium, jakim jest woda.  Jednak tu pojawił się problem, 00M-638 gdyż wykonane pomiary geodezyjne pokazały, ze nowo zaproponowana jednostka długości byłaby jednak różna w zależności od wyboru określonego południka. Dlatego sporządzony na podstawie pomiarów triangulacyjnych długości południka przechodzącego przez Paryż, wzorzec metra wykonany ze stopu platyny i irydu PtIr10 w postaci pręta o przekroju w kształcie litery X wpisanego w kwadrat o boku 20 mm, został wykorzystany przez I Generalną Konferencję Miar w 1889 r. do zdefiniowania podstawowej jednostki długości dla potrzeb społeczności międzynarodowej. Podobnie odeszło się od „naturalnego” wzorca jednostki ciężaru na rzecz fizykalnego etalonu (wzorca) o masie zbliżonej do masy 1 dm3 wody. Masa wzorca platynowego znajdującego się w Sevres pod Paryżem stanowi obecnie podstawę do sporządzenia odpowiednich wzorców dla poszczególnych państw wprowadzających system metryczny.

Układ miar  nie tylko określa miarę kilograma czy metra. Znajdziemy w nim również zbiór równań, które określają jednostki wielkości pochodnych. Aczkolwiek taki wybór jest w pewnym stopniu dowolny, a liczba możliwych układów miar opartych na tym samym systemie miar jest duża, chociaż ograniczona, to stosowane były, lub wciąż, tylko nieliczne z możliwych kombinacji. Tak skonstruowany układ miar nazywa się jednorodnym, jeżeli współczynniki liczbowe równań definicyjnych wielkości pochodnych są dokładnie równe jeden. Obecnie dominującą  pozycję zajmuje tzw. międzynarodowy układ miar SI oparty na systemie metrycznym. Układ SI charakteryzuje się wysokim stopniem jednorodności, dążąc do wyrażenia wszystkich wielkości poprzez równania jednorodne i usuwając ze stosowania jednostki pochodne nie odpowiadające tym wymaganiom.

 

Źródło: Chmielewski H., Międzynarodowy Układ Jednostek Miar, Warszawa 1989

Kategoria: Ogólne  | Tags: ,  | Odpowiedz